Nowa normalno urlopy Szczepionka daje nadziej e znw chtniej bdziemy podrowa 2021 4x3Pojawienie się szczepionki to szansa na to, żeby w 2021 roku do hoteli zaczęli wracać goście, a branża powoli zaczęła odbudowywać to, co na skutek pandemii straciła.

 

- Mimo że do normalności jeszcze daleka droga, to prowadzone są już działania, których celem jest przyciągnięcie do miasta nie tylko turystów, ale i ważnych, międzynarodowych wydarzeń. Kiedy tylko będzie to możliwe - mówi Joanna Ostrowska, zarządzająca rodzinną siecią Osti-hotele w Krakowie.

Priorytet dla bezpieczeństwa

- Komfort i bezpieczeństwo naszych gości jest dla nas priorytetem. Od samego początku pandemii koronawirusa działamy w zaostrzonym reżimie sanitarnym. Jesteśmy gotowi na to, aby otworzyć się w każdym momencie. Hotel Kossak już od połowy stycznia otrzymuje coraz więcej zapytań dotyczących noclegu dla pracowników firm w ramach spotkań z klientami i prowadzonej działalności gospodarczej - komentuje Joanna Ostrowska, zarządzająca rodzinną siecią Osti-hotel w Krakowie, pojawiające się co jakiś czas informacje na temat ponownego otwarcia hoteli. - Jednocześnie coraz więcej przedsiębiorców sygnalizuje potrzebę spotkań, konferencji i szkoleń z cateringiem, nawet przy bardzo ograniczonej liczbie osób. Także i w tym obszarze widać duże oczekiwania związane ze zmniejszeniem ograniczeń - dodaje Joanna Ostrowska.

Branża turystyczna i kongresowa są jednymi z tych, które najmocniej odczuwają skutki pandemii koronawirusa. W 2020 roku – wobec wprowadzanych na skalę globalną obostrzeń: lockdownu i uziemienia komunikacji lotniczej – Kraków mógł liczyć niemal wyłącznie na krajowego turystę. Według Małopolskiej Organizacji Turystycznej w zeszłym roku królewskie miasto odwiedziło 8 mln gości, przy czym aż 90 proc. z nich stanowili rodacy. Dla porównania w 2019 roku liczby te wynosiły odpowiednio: 14 mln 50 tys. przyjezdnych ogółem, z czego 10 mln 750 tys. odwiedzin przypadało na kraj, a 3 mln 300 tys. na zagranicę.*

Nowa normalność hotelowa

Wszyscy czekają, kiedy znów zostaną otwarte hotele, a w centrach biznesowych będą mogły odbywać się kongresy i targi. Pandemia cały czas trwa, ale już teraz myśli się także o nowej, po pandemicznej rzeczywistości.

 

Hotel Kossak

 

Fot. materiały prasowe Osti-hotele

 

- Informacja o wynalezieniu szczepionki i rozpoczęciu masowych szczepień jest iskierką nadziei na to, że znów będziemy mogli podróżować, a ruch turystyczo-biznesowy stopniowo i konsekwentnie będzie się zwiększał. Myślę, że dla osób szczególnie spragnionych podróżowania, możliwość, jak najszybszego zaszczepienia się, będzie miała szczególne znaczenie, a jednocześnie spowoduje swego rodzaju psychiczne odblokowanie się i zmniejszy obawę przed wyjazdami - uważa Joanna Ostrowska. - Chociaż większość dużych wydarzeń już teraz została przeniesionych na 2022 rok, a te, które figurują między wrześniem a listopadem, stoją pod dużym znakiem zapytania, to część naszych stałych gości indywidualnych z Wielkiej Brytanii, którzy mają zarezerwowany pobyt na wiosnę, nie odwołuje ich. “Mamy zaplanowane szczepienie na luty, tak więc mamy nadzieję, że w kwietniu będziemy mogli przyjechać” - słyszymy. Czy tak rzeczywiście będzie, jest oczywiście uzależnione od decyzji administracyjnych, przepływu lotniczego i możliwości podróżowania, przynajmniej na poziomie europejskim - opowiada Joanna Ostrowska.

Cofnięci o dziesięć lat

Proces powrotu do ruchu turystycznego i kongresowego z okresu sprzed pandemii będzie mozolny i długofalowy.
- Tylko w przypadku Krakowa możemy mówić o spadku przychodów do tego z 2010 roku. Na różnego rodzaju usługi turystyczne w 2020 roku turyści wydali ponad 50 proc. mniej niż rok wcześniej. Ceny noclegów spadły o dwie trzecie. Tylko te liczby pokazują, jak długa czeka nas wszystkich droga, bo przecież w podobnej sytuacji jak stolica Małopolski są także inne miasta - zauważa Joanna Ostrowska.
Już teraz pewnym jest, że duże wydarzenia na pewno nie odbędą się w tym roku, ponieważ globalne marki konsekwentnie ograniczają podróże swoich pracowników do minimum i ograniczają się do komunikacji online.
- Mimo, że do normalności jeszcze daleka droga to trwają już działania, których celem jest przyciągnięcie do miasta ważnych, międzynarodowych wydarzeń. Proaktywne na tym polu są podmioty zgromadzone wokół Centrum Kongresowego ICE Kraków, które w ramach inicjatywy Kraków First opracowują dostosowane do nowej rzeczywistości umowy, warunki współpracy i standardy. Ważnym ich elementem jest m.in. wspólne zarządzanie ryzykiem, tak aby było ono dzielone pomiędzy klientów i dostawców - mówi Joanna Ostrowska.

Powrót turystów i ludzi biznesu

To ważne, bo chodzi nie tylko o zachęcenie do powrotu turystów, ale także świata biznesu. Warto przypomnieć, że wpływ przemysłu spotkań na PKB szacowany jest na poziomie 1,5%, co jest równe około 35 miliardom złotych. Tylko ICE Kraków co roku odwiedzało 250 000 osób i odbywało się w nim ponad 200 wydarzeń.
Zmieni się turystyka, ale także forma biznesowych spotkań. Już teraz w ramach „transformacji globalnych wydarzeń” organizowane są one nie tylko w formie online i hybrydowej, ale i hubowej. Właśnie w tej ostatniej formule odbył się zeszłoroczny kongres ICCA, który jest jednym z najważniejszych wydarzeń w branży przemysłu spotkań. Wzięła w nim udział rekordowa liczba 1500 delegatów z całego świata, w tym 220 prelegentów i 200 przedstawicieli stowarzyszeń międzynarodowych.

Teraz obowiązuje idea better

- W celu umożliwienia członkom zlokalizowanym w ponad 100 krajach łatwiejszego dostępu oprócz Kaohsiung na Tajwanie, które było gospodarzem ICCA, wydarzenie odbyło się także w sześciu innych destynacjach (hubach) na czterech kontynentach, gdzie w wydarzeniu można było wziąć fizycznie, natomiast wszyscy uczestnicy mogli łączyć się ze sobą online - opowiada Joanna Ostrowska.

Jedną z konkluzji wydarzenia jest przekonanie, że idea „more”, która powszechnie obowiązywała od zakończenia II wojny światowej i według której zarówno przedsiębiorstwa, jak i my sami dążyliśmy do tego, aby posiadać coraz więcej, już się skończyła. Teraz obowiązuje idea „better”, nie chcemy mieć już więcej dóbr, ale chcemy, żeby to, co posiadamy i robimy było „lepsze”. Będziemy również chcieli podróżować „lepiej”, a nie „więcej” i brać udział w lepszych konferencjach, a nie w większej ich liczbie.
- W słowie lepiej kryje się również bezpiecznie, bo ten czynnik będzie miał duże znaczenie o wyborze noclegu i będzie ważniejszy niż lokalizacja obiektu - podsumowuje Joanna Ostrowska.

PATRYCJA MICHALSKA