Zdrowie psychiczne Polakw Jak po roku radzimy sobie z pandemi COVID 19 Nie radzimy niestety 2021 4x3Niemal 80 proc. badanych, po blisko roku trwania pandemii, nadal doświadcza ataków paniki, które trudno im opanować, a siedmiu na dziesięciu ankietowanych odczuwa więcej stresu, niż przed pandemią.

 

Prawie 40% uczestników badania przyznaje, że czuje się psychicznie gorzej, niż wtedy, gdy pandemia dopiero się zaczęła. Na początku pandemii częściej sięgaliśmy po ruch, teraz po używki – robi to aż 7 na 10 ankietowanych. Mniej dbamy o siebie i czujemy się zmęczeni. W naszym życiu jest więcej irytacji, złości, gniewu, niż spokoju, optymizmu i nadziei. Dominującymi stanami, które nam towarzyszą są lęk oraz stres.

Za zmiany płacimy zdrowiem

Jak zmieniały się nasze emocje pod wpływem pandemii od momentu jej wybuchu, aż do teraz? W jakich obszarach jest gorzej, a w jakich lepiej? Na to pytanie odpowiada najnowszy raport Human Power.
– 2020 rok na zawsze zapisze się w naszej pamięci, jako rok bardzo dużej zmiany oraz ogromnej, kolektywnej mobilizacji. Nie było branży, obszaru biznesowego czy stanowiska pracy, które nie odczułoby zmiany w swoim sposobie działania. Niestety, bycie w zmianie bardzo dużo kosztuje, szczególnie jeśli ta trwa nieprzerwanie przez wiele miesięcy. W 2021 rok weszliśmy bardzo zmęczeni, zarówno na poziomie fizycznym, mentalnym, jak i emocjonalnym. Wraz z zespołem Human Power postanowiliśmy sprawdzić, jak Polacy radzą sobie z pandemią. Wyniki dają do myślenia – mówi Małgorzata Czernecka, psycholożka, ekspertka ds. wellbeing i zarządzania energią, CEO Human Power.

Problemy ze złością i lękiem

Blisko połowa ankietowanych (46,39%) obserwuje, że trudno im zapanować nad sobą, reagują w sposób niepodobny do nich. Częściej niż co druga badana osoba ma problem z zastosowaniem jakiejkolwiek techniki radzenia sobie z trudnymi emocjami. 68% badanych po roku trwania pandemii uważa, że obecnie odczuwa więcej stresu (na początku pandemii przyznało to 57,6%). Niemal połowa badanych ma problemy z jakością snu (zasypianiem i częstym budzeniem się w nocy).

Jak można pomóc sobie

– Budowanie dobrostanu psychicznego nie może się odbyć bez uwzględnienia aspektu ciała, w tym snu, ruchu oraz – co może wydawać się zaskakujące – odżywiania. Potwierdzają to najnowsze, światowe badania naukowe z ostatnich lat. Sam ruch jest czynnikiem niezwykle wzmacniającym i rozwijającym nasz układ nerwowy. Trudno znaleźć bardziej efektywny sposób na rozładowywanie napięcia, czy przyspieszanie regeneracji biologicznej niż aktywność fizyczna. W obecnej sytuacji siedzimy zbyt długo i ruszamy się naprawdę mało. Sztywne, napięte i słabo ukrwione ciało wzmacnia intensywność odczuwanych emocji, a co za tym idzie, łatwiej o impulsywne reakcje. – komentuje Katarzyna Lorkowska, psycholożka, ekspertka ds. zarządzania energią Human Power.

Kiepska droga na skróty

Niepokojące są wyniki dotyczące stosowania środków uspokajających i sięgania po alkohol. Zarówno na początku pandemii, jak i obecnie, bardzo wysokie są odsetki badanych, którzy deklarowali, że posiłkują się nimi, żeby poradzić sobie z lękiem oraz niepokojem. Pod koniec roku 2020 po tego typu metody sięgało minimum 7 na 10 ankietowanych (na początku pandemii 87,4%, obecnie 74%). Co warto zaznaczyć, mimo lockdownu, na początku pandemii częściej sięgaliśmy po ruch, teraz natomiast chętniej sięgamy po używki. Jednym z niewielu pozytywnych aspektów jest to, że po roku trwania pandemii nieco wzrósł odsetek osób, które zaczęły stosować techniki oddechowe oraz relaksacyjne pozwalające na redukcję napięcia i stresu (wzrost z 23,7% do 29,9%).
– Inwestowanie w programy Mental Health, webinary, oferowanie indywidualnych konsultacji z psychologiem, prowadzenie kampanii zwiększających świadomość znaczenia stosowania profilaktyki w higienie zdrowia psychicznego oraz szkolenia dla liderów w obszarze mental health, to obecnie nie tylko dobra praktyka, a wręcz „must have" świadomych, samouczących się firm, które rozumieją sens bardzo aktualnego angielskiego powiedzenia „prevention is better than cure", czyli lepiej zapobiegać, niż leczyć.– podsumowuje Ewa Ambroziak, psycholog kliniczny i zdrowia, ekspertka ds. zdrowia psychicznego Human Power.

MICHALINA WDOWIŃSKA