Nowa normalno Po roku pracy zdalnej kto za kto przeciw Jakie ma perspektywy home office na polskim rynku pracy 2021 4x3Jeszcze rok temu praca zdalna była nowinką tak technologiczną, jak i w pewnym sensie obyczajową. Traktowano ją nieco jako rodzaj benefitu, w najlepszym razie modnej ciekawostki. A dziś, w rocznicę wybuchu pandemii? Pokazują to autorzy badania Księgi Rekomendacji „Praca zdalna 2.0”, przygotowanej przez Pracodawców RP.

 

Dzień poświęcony pracy zdalnej uważano faktycznie za dzień wolny od pracy, podczas którego należy spełnić nieszczególnie uciążliwe obowiązki. Ze strony pracodawców praca zdalna spotykała się z pewną rezerwą. Pokazują to autorzy Księgi Rekomendacji „Praca zdalna 2.0”, przygotowanej przez Pracodawców RP. Księgę przygotowano na podstawie badania, które przeprowadzono w celu poznania opinii pracodawców i pracowników na temat pracy zdalnej z uwzględnieniem kwestii legislacyjnych, ekonomicznych i społecznych. Dlatego wyodrębniono dwie grupy osób, których doświadczenia i opinie związane z pracą zdalną poddano analizie: pracodawców (właściciele firm, kadra zarządzająca, działy HR) oraz zdalnie wykonujących swoje obowiązki zawodowe pracowników.

To pracodawcy byli sceptyczni

Miniony rok był nieodłącznie związany z pracą zdalną. Powstało na ten temat wiele opracowań. Pod  pod egidą Pracodawców RP stworzono najbardziej kompleksową analizę tematu home office, w której przedstawiono wieloaspektowy wpływ pandemii na stosowanie tego rodzaju form pracy.
Z przeprowadzonych badań wynika, że przed pandemią to pracownicy mieli zdecydowanie lepsze podejście do pracy zdalnej, niż pracodawcy.
Dziś postawa ta uległa radykalnej zmianie. Rok po wybuchu pandemii koronawirusa w Polsce praca zdalna okazała się dla wielu firm jedynym rozwiązaniem, umożliwiającym sprawne funkcjonowanie.
W ciągu kilkunastu wiosennych tygodni 2020 r. na system pracy zdalnej przeszły nie tylko firmy i urzędy, ale i szkoły, gdzie wprowadzono nauczanie zdalne. Zarówno dla pracodawców, jak i dla pracowników było to spore wyzwanie.

Role się odwróciły, ale zwolenników więcej

Po roku można powiedzieć, że praca zdalna zdała egzamin w trudnych warunkach epidemii. Co więcej, dostrzeżono jej zalety. Jak pokazują to badania, wiele osób deklaruje, że dalej chce pracować w ten sposób.
- Jednym z ważniejszych rozwiązań w walce z pandemią jest praca zdalna. Gdy cały kraj jest sparaliżowany kwarantanną, to właśnie praca zdalna pozwala wielu przedsiębiorcom zachować ciągłość funkcjonowania – zauważył we wstępie do „Księgi rekomendacji' Prezydent Pracodawców RP Andrzej Malinowski.
- Bez niej koszty kryzysu byłyby o wiele wyższe. Kto wie, może nawet zbyt wysokie, by polska gospodarka zdołała je w ogóle unieść – przekonuje dr Malinowski. Dla pracodawców i pracowników praca zdalna wciąż jest wyzwaniem, któremu staramy się sprostać. Nie jest to oczywiście rozwiązanie idealne, bo każda ze stron widzi różne niedogodności – dodał Prezydent Pracodawców RP.
Niejednoznaczna jest bowiem ocena wpływu pracy zdalnej na sytuację pracownika. Z jednej strony to ciągle nowe zjawisko niesie ze sobą korzyści (oszczędność czasu, swobodę, elastyczność), z drugiej jednak wiążą się z nim pewne zagrożenia. Choćby ryzyko spadku wydajności, wydłużenia realnego czasu pracy czy wreszcie brak poczucia, że jest się częścią zespołu.

Korzyść dla firmy, czy nie?

- Wyniki badania pokazały, że trudna jest jednoznaczna ocena wpływu tej formy świadczenia pracy na sytuację w firmach – niesie ona ze sobą zarówno wiele korzyści, jak i negatywne skutki (m.in. zaburzenie balansu między pracą a życiem osobistym, trudności w koordynowaniu pracy na odległość). Jednak wnioski z ekspertyz są jednoznaczne - możemy oczekiwać trwałego zwiększenia znaczenia pracy hybrydowej, co jest efektem wzrostu pozytywnego podejścia do formy zdalnej - zauważa ze swojej strony Rafał Baniak, Wiceprezydent Wykonawczy Pracodawców RP.
Z drugiej strony pracodawcy zwracają uwagę, że trudniejsze jest zdalne zarządzanie zespołem pracowników.
- Upowszechnienie się pracy zdalnej było w pierwszej fazie epidemii dostosowaniem się wielu pracodawców do narzuconych przez rząd restrykcji. Dopiero z czasem, ale relatywnie szybko, pracodawcy zorientowali się, że to, co początkowo uważali za wymuszone, jest faktycznie pod wieloma względami korzystnym rozwiązaniem, które warto trwale wprowadzić i stosować – zauważył z kolei prof. Jerzy Hausner.

Czas na zmiany w kodeksie pracy

- Znamienne pozostaje, że praca zdalna powinna znaleźć swoje miejsce w kodeksie pracy. Nadal obowiązują przepisy doraźne, które nie regulują całościowo tego zagadnienia. Jednak sama nowelizacja kodeksu pracy nie daje gwarancji, że praca zdalna będzie skutecznym rozwiązaniem. Konieczne jest zatem stworzenie odpowiedniego tła dla funkcjonowania tej regulacji. Należy podjąć działania edukacyjne, przyjąć program rozwoju kompetencji cyfrowych czy też efektywniej zwalczać wykluczenie cyfrowe. Rola decydentów w upowszechnianiu pracy zdalnej jest zatem szeroka, gdyż nie ogranicza się wyłącznie do uregulowania przepisów prawnych - dodała Katarzyna Siemienkiewicz, ekspert Pracodawców RP ds. prawa pracy,
Podsumowując, można z całą pewnością powiedzieć, że konieczność wprowadzenia pracy zdalnej podczas pandemii COVID-19 pozytywnie wpłynęła na stosunek pracowników i pracodawców do zadań wykonywanych zdalnie. Doświadczenia pracy zdalnej z okresu pandemii sprawiają, że obecnie obydwie strony w dużo większym stopniu aprobują tę formę realizacji stosunku pracy.
Po ograniczeniu epidemii i zlikwidowaniu jej skutków zapewne nastąpi powrót do dotychczasowych form świadczenia pracy, z większym niż wcześniej udziałem pracy zdalnej. Pandemia wywołała nieodwracalne zmiany na rynku pracy, które wymagały reakcji zarówno ze strony pracodawców, jak i rządu. Praca zdalna pozostanie już bowiem z nami. Tym bardziej że jej kontynuowaniem zainteresowani są zarówno pracodawcy, jak i pracownicy.

MICHALINA WDOWIŃSKA