Biuro do pracy wyciszanie przez kontrolowany haas 2021 4x3Badania pokazują, że największym dystraktorem w pracy biurowej jest dźwięk, a powrót do pełnego skupienia zajmuje rozproszonemu pracownikowi średnio 23 minuty. Z drugiej jednak strony cisza w biurze może mieć równie negatywny wpływ na koncentrację i samopoczucie co hałas. Jak z tego wybrnąć?

 

Optymalnym rozwiązaniem jest ambiance, czyli środowisko akustyczne o częstotliwości 40-45 decybeli. Można je zbudować, korzystając z rozmaitych narzędzi oferowanych przez branżę aranżacji i wyposażenia przestrzeni biurowej.
Ludzkie receptory zmysłowe w każdej sekundzie odbierają 2 miliony różnych bodźców, a ich charakter ma wpływ na nasze samopoczucie i w konsekwencji zachowanie. Coraz częściej miejsca pracy projektowane są tak, by pozytywnie stymulować trzy główne zmysły, którymi posługuje się człowiek: wzrok, dotyk oraz słuch.

 

Powrót do koncentracji w 23 minuty


Badania pokazują, że najbardziej problematycznym w kontekście organizacji stanowisk pracy jest trzeci z wymienionych zmysłów. Przykładowo, Leesman Index – raport z analiz środowisk pracy prowadzonych od 2010 roku w trybie ciągłym w skali globalnej – dowodzi, że aż 70% pracowników biurowych narzeka na pejzaż dźwiękowy swoich biur. I chociaż czasy głośnych maszyn do pisania i faksów mamy już dawno za sobą, nadal jest na co narzekać. Odgłosy drukarek, skanerów, rozmów, śmiechu i inne dźwięki obecne w przestrzeniach pracowniczych skutecznie nas rozpraszają, negatywnie wpływając na nasze samopoczucie i w konsekwencji – efektywność naszej pracy. Badania Uniwersytetu Kalifornijskiego wykazały, że pełne odzyskanie koncentracji, potrzebnej do realizacji skomplikowanego zadania, zajmuje średnio aż 23 minuty.

Problemy z akustyką stały się dużym wyzwaniem dla pracodawców oraz osób odpowiedzialnych za aranżację i wyposażenie biur. Zrodziły potrzebę dogłębnego przebudowania pejzażu dźwiękowego miejsc pracy i dostosowania go do struktury sensorycznej człowieka. Dawid Pawlak – Manager Produktu w firmie MARO Office Furniture wyjaśnia: Zagadnienie optymalizacji akustycznej pojawiło się w świadomości osób odpowiedzialnych za organizację przestrzeni biurowych w latach 90. XX w. Było to konsekwencją wzrostu popularności tzw. open space i stopniowego odchodzenia od tradycyjnych rozwiązań, opartych na koncepcji biur zamkniętych, przypisanych niewielkim, 3 lub 4-osobowym zespołom. Praca w otwartych przestrzeniach uwydatniła problem wpływu hałasu na samopoczucie, koncentrację i efektywność pracowników.

Cisza nie jest rozwiązaniem


Powszechnie uważa się, że osiągnięcie maksymalnej koncentracji wymaga absolutnej ciszy. Tymczasem całkowite eliminacja dźwięków w przestrzeni biurowej - z pomocą rozmaitych dźwiękochłonnych rozwiązań, typu farby ścienne, panele sufitowe czy przegrody – powoduje u pracowników dyskomfort, a nawet stres. Zupełnie wyciszone pomieszczenia sprawiają, że ludzie rozpraszają się pod wpływem najdrobniejszego dźwięku, a także zaczynają intensywnie kontrolować swoje zachowanie - ruchy, przesuwanie przedmiotów, komunikację z innymi - by nie zwracać na siebie uwagi i nie przeszkadzać współpracownikom. Negatywnie odbija się to na samopoczuciu, działaniach zespołowych i w konsekwencji na efektywności pracy. Badanie opublikowane przez Oxford University Press zatytułowane „Czy hałas jest zawsze zły?”[2] wykazało, że pracownicy, operujący w umiarkowanym hałasie, osiągali lepsze wyniki niż osoby pracujące w ekstremalnych środowiskach (cichych lub znacznie głośniejszych).

 

Kurs na ambiance


Optymalnym rozwiązaniem jest w tej sytuacji środowisko akustyczne zwane ambiance, w którym dźwięki są odpowiednio tłumione do poziomu 40-45 decybeli. W zoptymalizowanych w ten sposób biurach żaden dźwięk nie jest wystarczająco głośny, by zakłócić koncentrację pracownika, ale dzięki obecności różnych stłumionych odgłosów ludzie czują się swobodnie i nie zaczynają przesadnie kontrolować swojego zachowania. Tego typu pejzaż dźwiękowy jest możliwy do uzyskania dzięki rozmaitym rozwiązaniom z obszaru aranżacji i wyposażenia, wprowadzanych do przestrzeni biurowych selektywnie. W ofercie producentów mebli biurowych znajdują się rozwiązania, które pomagają osiągnąć efekt ambiance, a także punktowo, w określonych miejscach biura, wpływać na poziom głośności w zależności od indywidualnych potrzeb pracownika.
Dawid Pawlak z firmy MARO Office Furniture wyjaśnia: Podstawowym źródłem hałasu jest dźwięk odbijający się od płaskich i twardych powierzchni, dlatego też środowisko akustyczne biura należy aranżować już na etapie projektowania mebli. W MARO stosujemy szereg rozwiązań, które pomagają w absorbcji dźwięków, a tym samym zapobiegają przemieszczaniu się fal dźwiękowych i redukują pogłos. Przykładem rozwiązań opracowanych i przebadanych przez zespół MARO, sprzyjających optymalizacji akustycznej biur, są na przykład panele tapicerowane na ściany tylne szaf, akustyczne przegrody międzybiurkowe i wolnostojące panele, składające się z określonej ilości warstw materiałów, o odpowiedniej porowatości, grubości i gęstości. W swojej ofercie posiadamy również wersję akustyczną popularnych frontów żaluzjowych do szaf, a ponad 90% montowanych przez nas szuflad i frontów ma funkcję cichego zamykania. Dzięki panelom oferowanym w wersji mobilnej każdy pracownik, jest w stanie dostosowywać poziom dźwięku dochodzącego do jego stanowiska pracy, do swojego samopoczucia i aktualnych potrzeb. Wiemy, że świadoma aranżacja biura pozwala manipulować pejzażem dźwiękowym, eliminując niechciane decybele przy równoczesnym zapewnieniu sprzyjających pracy odgłosów „z tła”.

 

SANDRA WOJNAROWSKA

 

Analizujemy wszystko co ważne dla Twojego portfela oraz praw i obowiązków. Jeśli polubisz nas na Facebooku, każdy nowy artykuł wyświetli się na Twojej stronie zaraz po publikacji; w ten sposób nic ważnego nie umknie Twojej uwadze. Kliknij więc w ten tekst, zznajdziesz się na taszym fanpage i u gór zostanie Ci do kliknięcia boksik "polub"!