Kamperem po Europie Oto cztery niedrogie kierunki ktre warto wzi pod uwag tego lata 2022 4x3Odwołane loty, strajki, problemy na lotniskach – przepis na udane wakacje zaczyna się od zadbania o spokój ducha. W tym roku, myśląc o letnim wypoczynku, warto wziąć pod uwagę wyprawę kamperem, nazywanym często „domem na kółkach”. To interesująca i bezpieczna alternatywa dla wszystkich tych, którzy w czasie urlopu cenią sobie spokój i wolność wyboru.

 

Kiedy decyzja o spędzeniu wakacji w kamperze już zapadnie, czas na podjęcie drugiej, bardzo ważnej kwestii. Który kierunek wybrać? Możliwości jest naprawdę wiele, a wszystko zależy od naszych upodobań.
– Nie od dziś wiadomo, że podróżowanie kamperem kojarzy się z wolnością i niezależnością. To coraz częściej wybierana forma spędzania wakacji czy po prostu dłuższych weekendów. Polacy lubią tę formę wypoczynku, na co dowodem jest fakt, że aż 90% osób, które spróbowały wypoczynku w domu na kółkach, poleciłoby podróż kamperem swoim przyjaciołom – mówi Lukas Janousek, twórca platformy Campiri, oferującej wygodny najem kamperów online.

Portugalia – miejsce, gdzie zaczyna się Europa

Perspektywa spędzenia czasu w tym malowniczym kraju oraz gwarancja udanej pogody przyciągają co roku wielu turystów. Choć trasa z Polski do Portugalii liczy ponad 3 tysiące kilometrów, po drodze można zaplanować szereg przystanków w Niemczech, Francji czy Hiszpanii.
Będąc już na miejscu, podróżujący musi wybrać kemping, na którym spędzi noc. Jeśli planowany jest objazd kraju, to lepiej jeszcze w Polsce przygotować plan podróży i wybrać miejsca noclegowe, ponieważ spanie na dziko w Portugalii nie jest możliwe. 6 stycznia 2021 roku weszło w życie prawo, które mówi o tym, że spanie w kamperze poza wyznaczonymi do tego obszarami jest zakazane. Ceny kempingów wahają się tu od 80 zł/dobę do 135 zł/dobę – wszystko zależy od lokalizacji i standardu.
Poza kempingami można skorzystać ze specjalnie oznaczonych placów czy parkingów – w takich miejscach możliwe jest spędzenie nocy. Bardzo ważne jest przestrzeganie tej zasady, ponieważ zarówno Gwardia Narodowa, Policja, jak i straże gminne mają uprawnienia do kontroli oraz wystawienia mandatu, a ten może wynieść kierowcę kampera nawet od 200 do 36 000 euro, czyli nawet 173 tysięcy złotych, jeśli parkuje na przykład w obszarze chronionym! Portugalczycy złamanie tego zakazu traktują jako przestępstwo przeciwko środowisku. Jeśli chodzi o parkowanie w miejscach objętych zakazem zatrzymywania się lub postoju, za jego złamanie kierowca może zapłacić od 50 do 300 euro, co w przeliczeniu na złotówki wynosi 240 do 1440 zł.
Portugalia jest bardzo dobrze skomunikowana. Może pochwalić się autostradami mierzącymi łącznie ponad 3 tysiące kilometrów. Za większość z nich trzeba jednak zapłacić. Ceny wahają się od 7 do prawie 50 euro, wszystko zależy od długości odcinka i tego, czy dane auto jest zarejestrowane w Portugalii. Miejscowi pomyśleli jednak o turystach i stworzyli system EasyToll, na który wystarczy się zarejestrować, a numery rejestracyjne samochodu zostaną połączone z kartą kredytową. Więcej na ten temat można przeczytać na stronie https://gotoportugal.eu/.

 

kamper1 Fot. materiały prasowe Campiri


Co warto zobaczyć? Na pewno nie można zrezygnować z odwiedzenia stolicy Portugalii, Lizbony. To urokliwe miasto pełne jest wzniesień, wąskich uliczek i pięknej architektury. Nie jest to typowa metropolia. Zapewne każdy kojarzy ze zdjęć lub filmów żółte wagoniki sunące w górę i w dół pomiędzy kamienicami. To Elevadro da Bica, uznawana za jedną z najatrakcyjniejszych kolejek na świecie. Warto odbyć nią podróż pomiędzy wzniesieniami São Paulo i Largo do Calhariz, aby móc pozachwycać się wspaniałymi widokami miasta i rzeki Tejo. W stolicy koniecznie trzeba zobaczyć zabytkowy Klasztor Hieronimitów czy największy plac w mieście – Plac Comercio. W tym klimatycznym mieście można się naprawdę zakochać.
W Portugalii można prowadzić auto, mając w organizmie do 0,5 promila, ale po przekroczeniu tej liczby kierowcy grozi mandat w wysokości od 250 do nawet 1250 euro oraz zatrzymanie prawa jazdy na okres od miesiąca do roku. Dlatego, jeżeli podróżujący chce odwiedzić Porto, miasto miłośników wina, niech lepiej wcześniej zaparkuje bezpiecznie na kempingu i dopiero po tym uda się na wycieczkę po klimatycznych uliczkach, przy których stoją beczki wypełnione po brzegi porto. Miasto – od którego nazwę bierze wzmacniane wino – zachwyca nie tylko doskonałym trunkiem, ale i feerią barw. Kolorowe budynki, romantyczne uliczki… to miasto tętni życiem.
Wenecja w Portugalii? Zaraz, zaraz, czy to możliwe? Jeżeli turysta zdecyduje się odwiedzić Aveiro, miasteczko nad kanałami, to tak! Można tam przepłynąć się łódką, czy pospacerować po nabrzeżu, korzystając z uroków tego magicznego miejsca.

Góry i morze w jednym? To właśnie Słowenia

Słowenia to traktowany nieco po macoszemu raj krajobrazowy. Wielu kojarzy się jedynie jako punkt przelotowy do Chorwacji. W tym miejscu warto jednak zaciągnąć hamulec swojego kampera na dłużej, bo to bardzo atrakcyjny, wręcz bajkowy kraj.
Ceny kempingów w Słowenii nie są wysokie, oscylują średnio między 100 a 130 zł za dobę. Z uwagi na to, że za spanie na dziko można dostać mandat wynoszący nawet do 100 euro, najlepiej będzie jeszcze przed podróżą wybrać kempingi. Istnieje też opcja skorzystania z sieci przystanków przystosowanych do postojów lub noclegów w prywatnych gospodarstwach. O możliwość skorzystania z ostatniej opcji zawsze należy spytać właściciela. Za złamanie zakazu nocowania na terenach prywatnych bez zezwolenia lub biwakowania w miejscach zabronionych trzeba będzie liczyć się z karą do 500 euro.
Poruszanie się po tym niewielkim państwie ułatwi wcześniejszy zakup e-winiety potrzebnej na przejazd po autostradach i drogach szybkiego ruchu. Zakupu oraz wyboru odpowiedniej winiety można dokonać na stronie: https://evinjeta.dars.si/. Kierowca może wybrać odpowiedni bilet, uwzględniając wielkość, rodzaj auta oraz liczbę dni. Średnia cena za winietę dla auta do 3,5t wynosi dla 7 dni – 15 euro, 30 dni – 30 euro i dla 12 miesięcy –110 euro.
Słowenia obfituje w malownicze krajobrazy i piękne zabytki. Bez wątpienia warto zobaczyć tu najmniejszą europejską stolicę – Lublanę. Miasto otoczone jest górami i przepływa przez nie rzeka Ljubljanica. Must see wycieczki po stolicy Słowenii jest zwiedzenie XV-wiecznego ratusza, katedry, czy kościoła Franciszkanów. To przepiękne zabytki, które są ozdobą i dumą Lublany. Ale chyba największą atrakcją i wizytówką miasta jest zamek, będący jednocześnie punktem widokowym, na który można wjechać kolejką linową. Bilety wstępu wahają się między 13 a 36 euro – w zależności od wybranej opcji zwiedzania i można kupić je wcześniej na stronie: https://www.ljubljanskigrad.si/en/tickets/. Oprócz samego zwiedzania, podczas wizyty w najwyżej położonym punkcie miasta można wypić kawę, zjeść obiad, pospacerować zielonymi alejkami, a przy odrobinie szczęścia – posłuchać koncertu. Na zwiedzenie miasta warto poświęcić dwa dni. Lublana to idealny przykład na to, że małe jest piękne!

 

kamper2Fot. materiały prasowe Campiri


Po miejskim zgiełku czas poobcować z przyrodą. A ta słoweńska jest niepowtarzalna! Park Narodowy Triglav to uczta dla oczu. Góry, lazurowe, przejrzyste rzeki i jeziora, wodospady i zapierające dech w piersiach doliny.
Kolejnym, zaraz po Lublanie najbardziej znanym punktem na mapie Słowenii jest jezioro Bled. Na jego środku znajduje się niewielka wyspa Blejski Otok, a jej głównym punktem jest zabytkowy kościół. Jezioro otoczone jest ze wszystkich stron górami i lasami. Na błękitne jezioro można spoglądać też z zamku, który znajduje się na wzniesieniu.
Jaskinie Szkocjańskie to jeszcze jeden must see w Słowenii. Właśnie tam znajduje się najdłuższy w Europie podziemny kanion. Oprócz tego turyści mogą przejść się wiszącym na wysokości 50 metrów mostem. Koszt zwiedzenia Jaskiń waha się między 12,50 euro a 24 euro. Bilety można kupić na oficjalnej stronie: https://www.park-skocjanske-jame.si.

Czechy po sąsiedzku

Jeżeli wybierając wakacje w kamperze, jedynym ograniczeniem jest krótki urlop, to warto na ten czas wybrać się do południowych sąsiadów Polski – Czech.
W Republice Czeskiej oficjalnie nie ma przepisu, który zabraniałby biwakowania na dziko. Nie wszędzie jednak będzie to mile widziane, dlatego należy wziąć pod uwagę parę zasad. Po pierwsze, warto poprosić o zgodę właściciela gruntu, na którym podróżny chciałby przenocować – jeśli ten wyrazi zgodę, śmiało, można gasić silnik i prostować kolana. Jeżeli kierowcy dostosują się do obowiązujących w danym miejscu przepisów, nie będą mieli problemów z postojem na dłużej. Największą uwagę policja zwraca głównie na pojazdy silnikowe zatrzymujące się w niedozwolonych miejscach, dlatego trzeba mieć na względzie znajdujące się wokół znaki.
Jeżeli podróżujący nie są pewni co do takiej formy spędzania nocy, w Czechach otworem przed nimi stoją kempingi. Za te średnio trzeba zapłacić od 6 euro, czyli około 29 zł/dobę do 30 euro – 144 zł/dobę. Dla przykładu – jeżeli wybór padnie na kemping położony w pobliżu stolicy, Pragi trzeba przygotować się na koszt 140 zł za dobę. Wszystko zależy od lokalizacji i standardu miejsca postojowego.
W Czechach, aby móc poruszać się autostradami, należy kupić wcześniej winietę. Od 1 lutego 2021 roku niepotrzebny jest dowód zakupu w postaci naklejki na szybę. Najlepszym rozwiązaniem przed wjazdem na autostradę będzie wizyta na czeskiej poczcie, stacji benzynowej sieci EuroOil, w specjalnie przygotowanych samoobsługowych automatach lub na stronie: https://edalnice.cz/pl/#/validation w celu zakupu potrzebnej winiety. Za jej brak grozi grzywna w wysokości do 20 000 koron czeskich, czyli prawie 4000 zł. Ceny winiet zaczynają się od 54 zł, a kończą na 260, w zależności od rodzaju auta i liczby dni, na jaką została zakupiona.
Czechy to nie tylko Praga, którą bez dwóch zdań warto zobaczyć. To doskonale zachowane miasto leżące nad Wełtawą jest połączeniem zabytkowej architektury z nowoczesnością. Spacer słynnym Mostem Karola prowadzącym do położonej na wzgórzu dzielnicy Hradczany to punkt obowiązkowy wizyty w stolicy. Na wspomnianych Hradczanach poza kompleksem zamku praskiego, rozpościera się przepiękny widok na panoramę miasta.

 

kamper3 Fot. materiały prasowe Campiri


Będąc w Czechach, warto wybrać się do Parku Narodowego Adrszpasko-Teplickich Skał, znanego bliżej jako Skalne Miasta. Monumentalne ściany skalne robią piorunujące wrażenie na turystach. Koszt wejścia na ten teren waha się w granicach 180 koron czeskich za osobę dorosłą w sezonie wysokim, jednak, jeżeli podróżujący zakupi wcześniej bilet online: https://www.adrspasskeskaly.cz/cenik, może zaoszczędzić kilka koron, bo wtedy za wejście do Skalnego Miasta zapłaci 110 koron czeskich, czyli niecałe 22 zł. W pobliżu Parku Narodowego znajduje się kemping, gdzie za nocleg podróżny zapłaci około 170 koron czeskich, co wynosi niecałe 34 zł.
Czesi mogą pochwalić się również obszarem, na którym znajduje się ponad 90 kilometrów kwadratowych jaskiń. Mowa o Morawskim Krasie. Dodatkową atrakcją będzie przepłynięcie się łodzią po znajdującej się w podziemiu rzece Punkva.
Dla tych, którym nie udało się odwiedzić Włoch, chociaż bardzo tego chcieli, są dobre wieści. Czeskie wzgórza Palavy ze względu na plantacje winorośli i urokliwe pagórki nazywane są nie inaczej jak czeską Toskanią.

Litwa, czyli podróż do tych pagórków leśnych, do tych łąk zielonych

Jeżeli podróżujący ma już wynajęty kamper i chciałby rozwiązać odwieczny spór o to, czyj był Adam Mickiewicz, może obrać kierunek północno-wschodni. Tam przekona się, że Litwa to przede wszystkim nieodkryty kraj jezior i lasów, a wybrzeże Bałtyku nie jest tam oblegane tak bardzo, jak w Polsce. Brzmi dobrze? Oczywiście! A żeby było jeszcze lepiej i bardziej sielsko, to na Litwie dozwolone jest nocowanie na dziko. Jeżeli turysta wybierze jednak kemping, musi liczyć się z tym, że ceny są uzależnione od lokalizacji. I tak za kemping w pobliżu Wilna zapłaci od 147 zł za dobę, ale w rejonach oddalonych od zgiełku miasta może liczyć, że opłata będzie o połowę mniejsza.
Auta osobowe do 3,5 tony nie muszą posiadać winiet, wówczas jazda po litewskich autostradach jest bezpłatna. Jeżeli podróżujący wybiera się na Litwę, najlepiej będzie, jeśli wcześniej sprawdzi, jakie obowiązują w danym momencie opłaty i czy dotyczą one jego pojazdu. Może to zrobić, korzystając ze strony: https://keliumokestis.lt/.
Kiedy kierowca zweryfikuje wszelkie formalności, może rozsiąść się wygodnie za kierownicą i obrać kierunek na przykład w stronę Druskiennik – malowniczo położonego nad Niemnem uzdrowiska, które szczególnie upodobał sobie niegdyś sam marszałek Piłsudski. Dzisiejsze Druskienniki to nie tylko lasy, rzeka i ośrodki wypoczynkowe, ale też szereg atrakcji dla rodzin, w tym niezwykle popularny aquapark, kolejka górska czy… całoroczny, kryty stok narciarski!
Amatorom zwiedzania parków narodowych poleca się wycieczkę do Parku Narodowego Mierzei Kurońskiej, który znajduje się na liście UNESCO. Spacer piaszczystymi wałami z widokiem na niebieski Bałtyk i zwiedzanie tamtejszych wiosek może okazać się strzałem w dychę.
Na deser warto zostawić sobie stolicę Litwy, Wilno. To właśnie tam znajduje się jedna z największych w Europie starówek oraz słynna Ostra Brama wybudowana na początku XVI wieku, stanowiąca niegdyś jedną z dziewięciu bram wjazdowych. W XVII wieku do bramy została dobudowana kapliczka, w której do dziś znajduje się obraz Matki Boskiej Miłosierdzia – jeden z najchętniej odwiedzanych punktów Wilna. Do nowszych atrakcji stolicy należy między innymi mur znajdujący się przy ulicy Literackiej. To na nim upamiętnieni zostali najwięksi pisarze, między innymi Słowacki, Gałczyński czy Szymborska.
I to, co każdy polski turysta zobaczyć powinien – muzeum Adama Mickiewicza. Znajduje się w dawnej kamienicy, w której wieszcz mieszkał i tworzył. Bilet dla osoby dorosłej kosztuje 2 euro. Wilno pełne jest miejsc związanych z Mickiewiczem. Chętni mogą zwiedzić miasto jego śladami.
Podróżowanie po Europie kamperem może okazać się fascynującą przygodą i takie wakacje na pewno pozostaną na długo w pamięci. Wachlarz możliwości i brak przywiązania do jednego miejsca daje swoboda podróżowania na własną rękę, według indywidualnego planu. Warto przygotować się do takiej wyprawy wcześniej. Etap mniej przyjemny, czyli organizacja opłat drogowych, sprawdzenie infrastruktury, wybór kempingów i zaplanowanie trasy, lepiej zrobić będąc jeszcze w domu. A później można się już tylko delektować widokami, atrakcjami i przede wszystkim: odpocząć.

MICHALINA WDOWIŃSKA