3 nacje 400 x 300Trzy diametralnie inne nacje, z trzech różnych regionów Europy o trzech różnych nastawieniach. Analiza danych geolokalizacyjnych pokazuje, że Polacy na tle innych narodów dotychczas najbardziej ograniczyli swoją mobilność i zdecydowali się pozostać w domach.

 

Koronawirus rozprzestrzenia się w dynamicznym tempie na całym świecie. Portale informacyjne, telewizja i prasa porzuciły inne tematy, skupiając się wyłącznie na raportowaniu i prognozowaniu skutków, jakie wywołuje globalna panika. A ta, niczym echo, wpływa już nie tylko na obywateli, ale i na całą gospodarkę.
Nic więc dziwnego, że każdy wypatruje końca pandemii i z utęsknieniem czeka na powrót do normalności, kiedy wszyscy chodzili do pracy, dzieci do szkoły, a świat funkcjonował normalnie. Kiedy skończy się ta sytuacja - tego jeszcze nie wiemy. Jednak dzięki analizie Big Data, możemy ocenić, która nacja najpoważniej i najszybciej zareagowała na nowe zagrożenie.
Warszawska spółka specjalizująca się w Big Data - Cloud Technologies - wzięła pod lupę aktywności Polaków, Włochów i Brytyjczyków.

21 dni później

Analitycy Cloud Technologies, spółki przetwarzającej na co dzień anonimowe dane o kilku miliardach urządzeń podłączonych do Internetu na 200 rynkach świata, dokonali analizy mobilności społeczeństwa na podstawie danych geolokalizacyjnych pochodzących głównie ze smartfonów. W tym celu zebrano informacje z okresu od 24 lutego do 15 marca, jednocześnie ignorując wcześniejsze dni trwania epidemii, ponieważ wówczas obowiązywały jeszcze ferie zimowe, a te mocno zakłóciłyby realny obraz sytuacji i to, jak poruszali się ludzie na terenie Europy. Co istotne, przy analizie nie zostały uwzględnione dane o zachowaniach użytkowników, którzy odbywali dłuższe podróże w jedną stronę, co wskazywało na to, że mamy do czynienia na przykład z osobami powracającymi do domu po urlopie.
- Celem analizy było sprawdzenie, czy obywatele poszczególnych krajów ograniczyli swoje życie towarzyskie, co może pomóc w ograniczeniu rozpowszechniania się wirusa. - zauważa Piotr Prajsnar, CEO Cloud Technologies i dodaje: - W naszej analizie wykorzystaliśmy dane mobilne, pochodzące głównie z telefonów komórkowych, a geolokalizacja została oparta o system GPS. Na co dzień taką samą technologią wspieramy naszych klientów przy tworzeniu kampanii reklamowych on-line.
W ramach opracowanej analizy odległości zostały znormalizowane, tak aby możliwe było porównanie między różnymi krajami. Potrzeba normalizacji wynika z tego, że średnie odległości w poszczególnych krajach znacząco się różnią (wpływ na to może mieć średnia odległość między miejscem zamieszkania a miejscem pracy, czy chociażby klimat i pogoda).

Trzy narody - trzy podejścia

W swojej analizie analitycy z Cloud Technologies wzięli pod lupę trzy nacje, które zamieszkują skrajnie różne rejony Europy oraz reprezentują zupełnie różne podejścia do tematu prewencji epidemiologicznej. Polacy, Włosi i Brytyjczycy byli “badani” przez okres trzech tygodni pod kątem tego, jaką odległość pokonał statystyczny mieszkaniec tych rejonów.
Przygotowane wykresy przy pomocy współczynnika aktywności przedstawiają średnią odległość, jaką pokonał statystyczny mieszkaniec danego kraju. Ciągła niebieska linia określa średnią dzienną odległość, zaś przerywana bordowa linia to punkt odniesienia, który przedstawia średni dystans, jaki mieszkańcy danego kraju przebyli w ciągu tygodnia przed wybuchem epidemii. Dzięki temu łatwo możemy porównać stopień aktywności sprzed i w trakcie trwania badania.
Polska:

 

polska 562 x 426

 

Analizując sytuację w Polsce, wyraźnie widać, że od 9 marca, czyli 5 dni po odnotowaniu pierwszego przypadku zakażenia koronawirusem w kraju, odległość przebyta przez statystycznego Polaka ma tendencję spadkową. Na przedstawionym wykresie uwidaczniają się też periodyczne, dwudniowe spadki - są to weekendy (01.03 i 08.03 - niedziele).
- Co natomiast widoczne jest już na pierwszy rzut oka to drastyczny spadek aktywności Polaków. Nasi rodacy wykazali się największą wstrzemięźliwością w przemieszczaniu spośród wszystkich badanych przez nas nacji, co może przyczynić się do ograniczenia skutków działania wirusa. Nasza aktywność spadła blisko o połowę, co oznacza, że sumiennie i solidarnie podeszliśmy do apelów władz i pozostaliśmy w domach. - zauważa Piotr Prajsnar z Cloud Technologies.
Podobny wykres dla Włoch pokazuje, że dopóty nie wprowadzono we Włoszech zakazu zgromadzeń w całym kraju oraz dopóki nie zamknięto szkół i uniwersytetów, mieszkańcy półwyspu apenińskiego dosyć luźno podchodzili do kwestii zagrożenia, jakie niesie za sobą rozprzestrzenianie się wirusa - co może być przyczyną obecnej sytuacji, w jakiej znaleźli się Włosi.

Ruchliwy jak Włoch

Mimo dużo wcześniejszego pojawienia się koronawirusa we Włoszech w porównaniu z Polską, dopiero od 9 marca, gdy wprowadzono odpowiednie zakazy, Włosi zmobilizowali się, by pozostać w domach. Wówczas możemy zaobserwować wyraźny spadek aktywności, rozumianej jako przemieszczanie się. Pomimo tego, że Włosi to dziś jedna z najbardziej dotkniętych epidemią nacji na świecie, nie zredukowali oni tak swoich aktywności, jak miało to miejsce w Polsce.
Ciekawy punkt odniesienia stanowi tu na pewno Wielka Brytania, gdzie decyzje podejmowane przez rząd budziły sporo kontrowersji. Brytyjskie władze do 15 marca, czyli do momentu trwania badania, nie wprowadzały żadnych ograniczeń w zakresie funkcjonowania społeczeństwa czy gospodarki.
Ma to swoje potwierdzenie w danych. Wykres wyraźnie wskazuje, że faktycznie Brytyjczycy w żadnym stopniu nie zrezygnowali z życia towarzyskiego, a ich sposób funkcjonowania nie uległ specjalnym zmianom.

Dane będzie nam wyzdrowieć

Przeprowadzona przez Cloud Technologies analiza, uwidacznia wiele różnic, jakie odnotowano pomiędzy poszczególnymi nacjami, jednak czy ma to przełożenie na to w jakim tempie i kiedy ludzie, jak i gospodarki zaczną zdrowieć?
- To bardziej pytanie do epidemiologów, ekonomistów, jak i psychologów społecznych, aczkolwiek więcej jak oczywistym wydaje się, że ograniczenie aktywności jest czynnikiem, który może wpłynąć na ograniczenie rozprzestrzeniania się koronawirusa. Patrząc w ten sposób, możemy być dumni z naszych rodaków, którzy tak odpowiedzialnie podeszli do tej kwestii. Pozostaje mieć nadzieję, że taką postawą będą się cechować do końca obowiązywania zalecanych ograniczeń w kontaktach i przemieszczaniu się. - zauważa Piotr Prajsnar z Cloud Technologies.
Gdy już wygramy wojnę o zdrowie, przyjdzie nam zmierzyć się z równie poważnym skutkiem pandemii - gospodarka, będzie wymagała od nas wiele pracy i poświęceń, jednak nie jest to nic z czym ludzkość by sobie nie poradziła w przeszłości. Jak twierdzi Światowe Forum Ekonomiczne: choroby zakaźne kształtowały ekonomię od stuleci - pomyśl o Czarnej Śmierci, dżumie, cholerze, hiszpańskiej grypie i SARS. Nowy koronawirus (Covid-19) najprawdopodobniej zostanie dodany do tej listy i stanie się częścią naszej zbiorowej pamięci jako wydarzenie, które ukształtowało społeczeństwa i gospodarki.
Przedstawione analizy zostały wykonane na podstawie anonimowych danych, jakie pozyskano z urządzeń mobilnych, w tym przede wszystkim telefonów komórkowych podłączonych do Internetu. Aby zapewnić odpowiednią precyzję, geolokalizacja została określona w oparciu o system GPS.
Aktualnie na rynkach Polski, Włoch i Wielkiej Brytanii w sumie analizowane są 394 miliony urządzeń. Wykorzystane dane były zbierane między 24 lutego a 15 marca tego roku i poddane zostały normalizacji w celu umożliwienia porównania poszczególnych rynków.

MICHALINA WDOWIŃSKA

Graf. materiały prasowe Cloud Technologies.

Praktyczne wiadomości i rady z życia osobistego, rodzinnego, zawodowego i towarzyskiego. Od finansów przez prawo po nowe technologie, Na co dzień i od święta. Poznaj, zastosuj, podziel się swoimi sposobami na zaradność! Kliknij w link, znajdziesz się na naszej stronie Zaradni żyją lepiej na Facebooku; jeśli ją polubisz – wystarczy kliknięcie, znaczek jest u góry tej strony – to od tej chwili zajawki wszystkich ważnych dla Ciebie artykułów, zaraz po ich publikacji w tym portalu, pojawią się na twojej facebook’owej osi czasu!