pieniądze małe 400 x 300Aktualnie w Polsce stopy procentowe są na niemal zerowym poziomie, podobnie jak w Unii Europejskiej, tyle że w UE inflacja też jest prawie zerowa. W Polsce inflacja przez cały kryzys utrzymuje się na relatywnie wysokim poziomie. A to oznacza, że inflacja “zjada” nasze oszczędności na depozytach. Stopy mamy “europejskie”, ale inflację “polską”. To nie jest dobra mieszanka dla oszczędzających.

 

NBP opublikował wskaźnik inflacji bazowej, który we wrześniu wzrósł do poziomu 4,3 proc. r/r., a GUS potwierdził szybki odczyt inflacji na poziomie 3,2 proc. rok do roku. Tymczasem według Eurostatu inflacja bazowa w Polsce liczona według metodologii europejskiej wyniosła we wrześniu aż 5 proc. r/r i jest najwyższa w całej UE. Co więcej, jest dwukrotnie wyższa niż w krajach Europy Środkowo-Wschodniej ogółem. W strefie euro tak liczona inflacja bazowa wyniosła tylko 0,2 proc. r/r. Krótko mówiąc, inflacja w Polsce ma się - niestety - bardzo dobrze.

Będzie jeszcze gorzej

Według GUS od stycznia do września 2020 roku średnia inflacja wyniosła 3,6 proc., średnia inflacja w usługach - 6,8 proc., a ceny żywności wzrosły o 5,5 proc.

Nie ma przy tym raczej szans, by inflacja w najbliższym czasie zwolniła. Rząd wprowadza kolejne obostrzenia w handlu, wprowadzono „godziny dla seniora”, a także limity zagęszczenia w placówkach handlowych na większości powierzchni Polski. Rośnie też liczba „czerwonych stref”, co uderzy w sektor usług.

Wszystkie te czynniki będą wywoływać silną presję na wzrost cen usług i cen w handlu detalicznym. To oznacza duże ryzyko, że w końcówce roku łączna inflacja utrzyma się powyżej 3 proc. r/r. W związku z tym rządowa prognoza w budżecie na cały rok, czyli 3,3 proc. r/r., raczej będzie przekroczona. Inflacja może przebić nawet 3,5 proc. r/r.

W świetle tego wszystkiego bardzo nieracjonalne jest utrzymywanie zakazu handlu w niedzielę. Oprócz aspektów ekonomicznych, w tym niepotrzebnej presji na inflację, generuje to dodatkowe ryzyko epidemiczne, bo prowadzi do zwiększenia zagęszczenia klientów w sklepach.

Cena za wysoką płacę minimalną

We wrześniu nadal będziemy w czołówce krajów UE, jeżeli chodzi o poziom inflacji. Szczególnie groźne dla naszej gospodarki jest utrzymywanie się wysokiej inflacji bazowej. Według szacunków NBP inflacja bazowa przyspieszyła wtedy do 4,3 proc. r/r. Jednym z czynników utrzymywania się inflacji bazowej może być wysoki wzrost płacy minimalnej, nieadekwatny do obecnej sytuacji gospodarczej.

Według szacunków EUROSTAT inflacja bazowa (obliczona na podstawie HICP) wyniosła nawet 5 proc. r/r. Jest to najwyższy poziom w całej UE. Na początku przyszłego roku silną presję inflacyjną wywołają też nowe podatki (łącznie na ponad 0,5 proc. PKB). Chodzi między innymi o opłatę mocową w cenie energii, podatek od handlu detalicznego czy podatek cukrowy. Te czynniki w oczekiwaniach szybkiego spadku inflacji są pomijane.

dr Sławomir Dudek

główny ekonomista Pracodawców RP

Analizujemy wszystko co ważne dla Twojego portfela oraz praw i obowiązków. Jeśli polubisz nas na Facebooku, każdy nowy artykuł wyświetli się na Twojej stronie zaraz po publikacji; w ten sposób nic ważnego nie umknie Twojej uwadze. Kliknij więc w ten tekst, zznajdziesz się na taszym fanpage i u gór zostanie Ci do kliknięcia boksik "polub"!